8/01/2014

Podsumowanie pierwszego miesiąca wyzwania

Na wstępie muszę się wyspowiadać. 

Z niemieckiego nauczyłem się całe 10 słów. Tak, tak wiem, ale trochę bałem się rozpraszać, zależało mi jak najbardziej na skupieniu się na hiszpańskim, żeby przerobić stare materiały i sobie wszystko odświeżyć, a przy okazji sprawdzić, czy czegoś nie pominąłem.

Ten miesiąc miał być zdecydowanie bardziej aktywny. Początki były super, robiłem nawet po 3 – 4 godziny, ale znudziło mnie powtarzanie tego samego. Ile można. Na swoje usprawiedliwienie powiem, że i tak udało mi się wszystko zrobić, a przede wszystkim taki właśnie cel sobie obrałem.

Nie będę pisał nic więcej, po prostu opublikuję wyniki.

Język angielski
- obejrzałem 2 sezony Gry o tron bez napisów
- ok. 10 h BBC radio 4
- 358 słów (z tego jestem mega niezadowolony, bo mam z tym problem, chciałem szybko nadrobić, ale nie najlepiej na tym wyszedłem, bo 530 słów się uczę, więc ponad 200 jeszcze do nauczenia zanim ruszę nowe)
Język niemiecki
- nic, wolałem się skupić na hiszpańskim
- no dobra, całe 7/10 słów L
ale:
- kupiłem sobie książkę do gramatyki i kilka innych materiałów
Język hiszpański

- przerobiłem od nowa podręcznik i ćwiczenie Prisma A1 (wiem, od początku magluję, ale łatwo poszło, przekonałem się, że znam materiał, więc chociaż mam spokojne sumienie)
- 16 unitów z książki do gramatyki
- 3 lekcje z Profesora Pedro Intensywnego Kursu (chyba go sprzedam, bo za dużo mam już tego, a póki co robiłem mechanicznie to, co już znam – po prostu nie chce mi się czekać, aż coś nowego w końcu się zacznie; mimo to uwielbiam ten Kurs)
- kilka lekcji z samouczka Lingo (błędy w kluczu, ale da się ogarnąć – mimo wszystko to niedopuszczalne!)
- 30 odcinków telenoweli
- ok. 10 godzin słuchania radia
- 662 nowe słowa (nie wiem dlaczego, ale szybko mi wchodzą do głowy)

Sami widzicie, jak mi poszło. Nie będę się oceniał, chociaż mogło być lepiej (w końcu mam wakacje). Może nowy miesiąc będzie efektywniejszy (wkracza jeszcze niemiecki – codziennie chociaż godzina). Tak, w porównaniu z postem dot. wyzwania, godziny też uległy redukcji, ale chyba nie mam siły tyle siedzieć nad językami. Mam nadzieję, że godzina gramatyki + 20 słów dziennie będzie w miarę dobrym wyjściem i prędko zobaczę rezultaty.

To wyzwanie nauczyło mnie wiele. Robić tyle, na ile ma się siły. Nie narzucać nie wiadomo ilu godzin, gdyż można się przeliczyć. Plus tego taki, że wiem, ile jestem w stanie zrobić. To pomoże mi w przyszłości bardziej realnie organizować naukę.

Przypominam, że wyzwanie trwa do końca września. Zaczął się sierpień, więc do dzieła. 
Sami zdecydujcie, czy należy mi się rozgrzeszenie. Do następnego! J

5 komentarzy :

  1. Super, że zamieściłeś taki obszerny wpis o postępach. Trochę jestem w szoku widząc zakres materiału, który udało Ci się przerobić przez ten czas. Przede wszystkim, myślę tu o języku hiszpańskim. Zgadzam się, że jeżeli chodzi o język hiszpański, przynajmniej na poziomie podstawowym, słówka wchodzą do głowy dość szybko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z hiszpańskiego jestem zadowolony w miarę. :)

      Usuń
  2. Ja również jestem w szoku. Ale może to i dobrze, że korzystasz na maksa z kopa motywacyjnego który jest na początku nauki. Obawiam się jednak, że takie tempo szybko cię wykończy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejmy nadzieję, że nie, ale o wszystkim się przekonam niedługo. Skończą się wakacje, to godziny zostaną ograniczone do minimum, bo będzie więcej obowiązków. :)

      Co do Menu - wiem, że nie działają, bo jeszcze nawet ich nie ogarnąłem. :P

      Usuń
  3. BTW, linki w "Menu" ci nie działają.

    OdpowiedzUsuń