11/28/2014

Krótkie ogłoszenie

Witam Was serdecznie! Dawno mnie tu nie było, a to ze względu na sajgon na studiach. Pisanie pracy, nauki od groma - jestem po prostu przemęczony. Planuję powrót i w miarę regularne pisanie postów. Dodatkowo głowę zaprząta mi jedna myśl. Mianowicie zastanawiam się nad sensem magisterki - iść czy nie iść - oto jest pytanie.

Mam nadzieję, że o mnie nie zapomnieliście. Mimo braku komentarzy przyznam, że czytuję Was blogerzy, codzienną dawkę motywacji trzeba skądś czerpać. Do szybkiego usłyszenia! :)

10/01/2014

Językowe podsumowanie września i plany na październik

Hej, dzisiaj przychodzę z podsumowaniem miesiąca oraz planami na październik. Jak mi poszło? Trudno mi siebie ocenić, pozostawiam to Wam. :)

Jeżeli chodzi o angielski - ciągle nie mogę znaleźć książki, która by mnie pochłonęła do reszty (ogólnie nie lubię czytać książek). Próbowałem znaleźć na początek coś lekkiego. Został mi polecony „Zmierzch”, ale to zupełnie nie moja historia i chyba nigdy w życiu nie dowiem się, co się wydarzyło na koniec serii. Mam w planach „Grę o tron” z racji tego, że to jeden z moich ulubionych seriali. Jeżeli ta książka mnie nie zafascynuje, to już chyba nic mnie nie przekona.

Hiszpański? Prisma A2 jest nudna jak flaki z olejem! Postanowiłem się z nią nie męczyć, przerobić samo czytanie, gramatyka i tak pokrywa się z USO, które przerobiłem do końca. Słownictwo to pestka, wszystko gładko wchodzi do głowy. Jestem w miarę z siebie dumny.

Niemiecki i nieszczęsne przypadki, które czuję, że pojąłem – na tym mi najbardziej zależało. Gramatykę powtórzyłem z 2 części Schritte, została mi połowa, ale to już bardziej bieżące tematy, czasy przeszłe, które lubię i nie sprawiają mi problemów.

9/16/2014

Jak uczę się słownictwa?

Hej. Dzisiaj przychodzę z postem na temat tego, jak ja uczę się słownictwa. Naukę nowych wyrażeń i słów dzielę na 2 etapy: A1-B1 oraz B2-C2. I w taki właśnie sposób Wam przestawię zasady, którymi się kieruję. Od razu zaznaczę, że korzystam z programu Anki, który moim zdaniem jest najlepszy do nauki, gdyż, jest prosty w obsłudze, niezwykle skuteczny, a przede wszystkim myśli za ucznia. J

Zacznijmy od etapu pierwszego: A1-B1
Na początkowych etapach nauki języka obcego, jak i na poziomie średnio-zaawansowanym skupiam się na nauce słów bez kontekstu (nie uczę się całych zdań). Słownictwo podstawowe wchodzi do głowy zazwyczaj szybko, dlatego nie lubię dodatkowo przejmować się gramatyką, która często nie pokrywa się z tym, co już (lub dopiero) udało mi się przerobić. Nie lubię chaosu. Nauka z w zdaniach od początku jest trudna, pracochłonna oraz może zbyt szybko zniechęcić. Kontekst jest ważny dla mnie tylko wtedy, kiedy nowe słowo może sprawiać mi problemy, np. jest trudne do zapamiętania lub jego użycie jest dość specyficzne.
Oprócz słówek, które tłumaczę podczas czytania, często korzystam z gotowych list, z których robię selekcję. Wybieram jedynie te, które uznam, że są ciekawe lub niezbędne.

9/01/2014

Moje małe cele na wrzesień

Hej, dzisiaj 1ego września, czas narzucić sobie nowe tempo i zakres materiału do przerobienia. 

Praca w poprzednim miesiącu poszła mi bardzo opornie, przede wszystkim ze względu na chorobę, dlatego nie będę zawierał we wpisie swoich miernych wyników. Za to po raz pierwszy pójdę za tłumem i opublikuję to, co mam zamiar przerobić w tym miesiącu. I do tego samego zachęcam innych. Ok, a teraz do rzeczy…

Angielski
- przesłuchanie 2 audiobooków
- 300 nowych zdań w Anki
- 2 sezony serialu Skins

Hiszpański (w ramach wyzwania, więc tu postaram się zrobić ponad normę)
- dokończyć Prisma A2
- dokończyć USO elemental
- 600 nowych słów

Niemiecki
- Gramatyka niemiecka – przeczenia i przypadki
- powtórka gramatyki ze Schritte International 1, 2, 3, 4

Może nie ma tego dużo, ale podręcznik z hiszpańskiego pochłonie większość mojego czasu. Przygotowując się do B1 zrezygnuję z Prismy na rzecz Aprende, która wydaje się zbawienna dla samouka. Na wszystko 30 dni, czas, start! J

8/29/2014

Każdy może nauczyć się języka – teoria 10 000 godzin

Czy nauczę się wreszcie tego języka na przyzwoitym poziomie? – to pytanie, które zadaje sobie wiele osób. Często dostajemy zastrzyk motywacji, siadamy do nauki. Mija miesiąc, może drugi, a ona słabnie w zastraszającym tempie. Nic nam się nie chce, a brak widocznych efektów dodatkowo nas przygnębia. Wtedy odstawiamy książki i zaczynamy użalać się nad swoim życiem. Niektórzy nawet nie zaczynają. A po co?  I tak mi się nie uda, jej/jemu się nie udało.

Czy tak naprawdę jest coś, czego możemy nie być w stanie opanować? Nie, a przynajmniej nie jest tym coś, co udało się innym. A to, ile czasu nam nauka (w tym przypadku języka) zajmie, zależy od naszych predyspozycji, możliwości oraz chęci.

Czy istnieje jakiś motywator, który może nam pomóc w trudnych chwilach, który uświadomi nam: jesteś normalny, dasz radę, możesz to osiągnąć, po prostu musi upłynąć czas. Dużo czasu. I mimo że nam nie idzie teraz, w miarę oswojenia się z materiałem początkowo problematycznym i na pierwszy rzut oka nie do przeskoczenia, jesteśmy w stanie w końcu poczuć się z nim komfortowo.

8/27/2014

Aktualizacja

Hej. Dawno tu nie pisałem. Już się tłumaczę.

Ta zmieniająca się pogoda z upałów na zimno kompletnie mnie wykończyła. Właśnie skończyłem 2tygodniową kurację lekami. Wracam powoli do świata żywych. I jak możecie się domyśleć – wybiło mnie to kompletnie z rytmu.

Nie robiłem nic poza powtórkami. Chociaż tyle, szczerze powiedziawszy jestem z siebie dumny, bo mógłbym przeleżeć te pół miesiąca i nie tknąć nawet tego.

Ale do rzeczy. Kończy się sierpień, a ja praktycznie nie przerobiłem nic nowego. Zastanawiałem się nad intensywną pracą, aby nadgonić, ale chyba to nie będzie najlepsze wyjście. 6h dziennie to chyba nie jest ideał nauki, bynajmniej nie dla mnie.

8/01/2014

Podsumowanie pierwszego miesiąca wyzwania

Na wstępie muszę się wyspowiadać. 

Z niemieckiego nauczyłem się całe 10 słów. Tak, tak wiem, ale trochę bałem się rozpraszać, zależało mi jak najbardziej na skupieniu się na hiszpańskim, żeby przerobić stare materiały i sobie wszystko odświeżyć, a przy okazji sprawdzić, czy czegoś nie pominąłem.

Ten miesiąc miał być zdecydowanie bardziej aktywny. Początki były super, robiłem nawet po 3 – 4 godziny, ale znudziło mnie powtarzanie tego samego. Ile można. Na swoje usprawiedliwienie powiem, że i tak udało mi się wszystko zrobić, a przede wszystkim taki właśnie cel sobie obrałem.

Nie będę pisał nic więcej, po prostu opublikuję wyniki.